Wpis na blogu został napisany przez Angelikę Zanki, facylitatorkę i managerkę projektu w grancie Spectral Recycling.
Co łączy odciski palców, migrację i Jacques’a Derridę?
Wychodząc od wynalezienia identyfikacji daktyloskopijnej przez Juana Vuceticha – Sherlocka Holmesa z Hvaru – Angelika przechodzi do refleksji nad chorwacką emigracją do Ameryki Południowej, inspirowanej koncepcją widmontologii Derridy.
Ojczyzna jawi się tu jako widmo – geograficznie nieobecne, a jednocześnie silnie obecne poprzez język, rytuały, muzykę, religię oraz pamięć zbiorową diaspory. W jaki sposób diaspora podtrzymuje wyobrażoną Chorwację, która kształtuje codzienne życie, a w momentach kryzysu, takich jak wojna lat 90., potrafi nawet mobilizować działania polityczne?
To opowieść o tym, jak przeszłość powraca – nie jako coś w pełni obecnego, lecz jako siła, która wciąż działa, domaga się uwagi i kształtuje teraźniejszość.
Wychodząc od naszego zainteresowania pamięcią, materialnością i transformacją, postanowiliśmy powrócić do dwóch kanonicznych tekstów z zakresu badań nad pamięcią, czytając i omawiając esej Paula Connertona Seven Types of Forgetting wraz z rozdziałem otwierającym książkę Kennetha Foote’a Shadowed Ground. Oba teksty proponują analityczne typologie, które okazały się pomocne w myśleniu o dynamikach zapominania, ponownego użycia i normalizacji — kluczowych dla naszych badań.
Znacząca część dyskusji koncentrowała się na użyteczności i ograniczeniach typologii jako narzędzia analitycznego. Próba systematyzacji form zapominania zaproponowana przez Connertona jest klasycznym wkładem, który równie mocno zachęca do krytyki, co do zastosowania. Praca Foote’a, oparta na empirycznych obserwacjach miejsc przemocy w Stanach Zjednoczonych, zaproponowała bardziej przestrzenny i zorientowany na praktyki sposób myślenia, prowokując debatę nad możliwością przeniesienia jego kategorii poza kontekst amerykański. Zastanawialiśmy się, czy typologie stworzone z myślą o miejscach pamięci są użyteczne także w odniesieniu do obiektów, które znajdują się w centrum naszych zainteresowań.
Analizowaliśmy również, w jaki sposób oba teksty krzyżują się z naszym trwającym zainteresowaniem recyklingiem, ponownym użyciem i transformacją. Pojęcia unicestwienia i rektyfikacji u Foote’a skłoniły nas do dyskusji nad różnymi sposobami radzenia sobie z miejscami przemocy oraz nad tym, czy niektóre z tych strategii można rozumieć jako formy recyklingu. To z kolei doprowadziło do refleksji nad rodzajami wysiłku, uznania i obojętności, jakie wiążą się z takimi praktykami.
Na koniec powiązaliśmy omawiane lektury z naszymi własnymi badaniami terenowymi, testując kategorie Connertona i Foote’a na konkretnych przykładach z kontekstów europejskich. Dyskusje te wzmocniły nasze wspólne przekonanie, że typologie funkcjonują raczej jako punkty wyjścia niż zamknięte systemy. Są użyteczne jako narzędzia do myślenia, lecz zawsze wymagają rewizji w konfrontacji z konkretnymi uwarunkowaniami historycznymi i przestrzennymi.
Na początku XIX wieku niektórzy myśliciele marzyli o zjednoczeniu wszystkich Słowian… a przynajmniej o ich federacji. Panslawizm, bo tak nazywano ten nurt intelektualny i polityczny, był śmiałą próbą. Po drodze napotkał jednak wiele przeszkód, zarówno wewnętrznych, jak i zewnętrznych. W odcinku 104. Czechostacji, podcastu prowadzonego przez Jakuba Medka, Karolina Ćwiek-Rogalska opowiada o historii panslawizmu i czeskich powiązaniach z tym ruchem, roli Rosji w tych ideach, perspektywach polskiej i słowackiej oraz o tym, dlaczego wielu zwolenników szybko straciło swoje złudzenia. Przygląda się również temu, co z jedności słowiańskiej pozostało dzisiaj – w świecie ukształtowanym przez wojny i współczesne państwa narodowe.
Na początku 2026 roku Karina odwiedziła Sudetendeutsches Museum w Monachium. Podróżowała pociągiem przez granice, aby dowiedzieć się więcej o historii Czech, ponieważ instytucja ta pełni rolę enklawy czeskiego dziedzictwa w Bawarii. Podczas jej wizyty muzeum prezentowało wystawę poświęconą wybitnemu rodowitemu mieszkańcowi Vratislavic/Maffersdorfu, słynnemu inżynierowi samochodowemu Ferdinandowi Porsche, który dorastał zaledwie sto lat temu i kilkaset metrów od miejsca, z którego pochodzi Karina. Szczególnie interesowało ją porównanie monachijskiej wystawy z tą w miejscu urodzenia Porsche’a w Vratislavicach, którą prowadzi firma Škoda (obecnie część koncernu VW). Podczas gdy wystawa w Vratislavicach koncentruje się wyłącznie na osiągnięciach technicznych Porsche’a, Sudetendeutsches Museum porusza również polityczne implikacje jego pracy dla Trzeciej Rzeszy. Obie wystawy pokazują, w jaki sposób technologia i innowacje techniczne mogą służyć jako spójna i niebudząca zagrożenia narracja w interpretacji przeszłości.
Karina w Monachiumfragment wystawyfragment wystawy
Istnieje popularne przekonanie, spopularyzowane przez powieść Brama Stokera Dracula, że wampiry żyją przede wszystkim w Transylwanii. Jednak, jak chciał pokazać Josef Váchal, czeski pisarz, artysta wizualny i drukarz książek, główna siedziba tych istot znajduje się gdzie indziej: na Słowacji.
Karolina odkryła tę książkę podczas jednego ze swoich poszukiwań archiwalnych w Muzeum Literatury Czeskiej w Pradze. Zaproponowała, aby omówić ją w naszym zespole, szczególnie dlatego, że narracja rozgrywa się nie tylko ogólnie na Słowacji, ale także w Hauerlandzie – regionie badanym zarówno przez Michala, jak i Karinę.
W trakcie seminarium lektura stopniowo przeszła od poszukiwań duchów i istot nadprzyrodzonych do krytycznej rozmowy o czeskim kolonializmie na Słowacji w okresie międzywojennym. Jak zachowuje się czeski gość na Słowacji – jako turysta i uważny obserwator życia społecznego? Jak przebiegały takie spotkania w czasie Pierwszej Republiki Czechosłowackiej? Czy tekst Váchala można odczytywać jako źródło etnograficzne? To były pytania przewodnie naszej dyskusji.
Choć tekst nie należał do łatwych w odbiorze, ceniliśmy jego opisy regionu oraz możliwość podejścia do naszych studiów przypadków z zupełnie innej perspektywy. Tym razem dyskusja otworzyła perspektywy wywodzące się z badań nad turystyką oraz teorii postkolonialnej.
W swoim komentarzu Michal analizuje powrót dekretów Beneša do współczesnej polityki i prawa słowackiego przez pryzmat widmontologii. Twierdzi, że dzisiaj dekrety funkcjonują mniej jako obowiązujące normy prawne, a bardziej jako „widmo” przeszłości, które pojawia się w sporach majątkowych i politycznych kryzysach tożsamości. Chociaż w dużej mierze wyczerpały swoją moc prawną, dekrety Beneša pozostają symbolicznie potężne i są instrumentalizowane politycznie, szczególnie przez rząd, który przedstawia je jako nienaruszalny fundament państwowości. Michal zwraca również uwagę na różnicę między kontekstem czeskim a słowackim: podczas gdy w Czechach dekrety pełniły głównie funkcję jednorazowego symbolu politycznego, na Słowacji powracają systematycznie i mają wymierne praktyczne konsekwencje. Na zakończenie Michal podkreśla, że zamiast stawać się tematem tabu, „trzeba słuchać widma” – czyli historyczny i moralny problematyczny charakter dekretów musi być otwarcie uznany, a ich dziedzictwo przetłumaczone na język konstytucyjnego państwa XXI wieku, tak aby przeszłość przestała automatycznie determinować teraźniejszość.
Link do artykułu w języku słowackim znajdą Państwo tutaj.
5 stycznia Karolina ponownie gościła w audycji Anny Dudzińskiej Klub Trójki. Tym razem rozmowę zainspirował radiowy dokument Magdy Skawińskiej Węzełek. Dokument koncentruje się na konkretnych przedmiotach, takich jak mały węzełek czy zestaw kluczy noszonych przez osoby zmuszone do opuszczenia swoich domów. Odwołując się do historycznych praktyk pakowania niezbędnych rzeczy w czasie przesiedleń, węzełek symbolizuje zarówno stratę, jak i przetrwanie, natomiast klucz – dom, który pozostawiono za sobą. Łącząc osobiste świadectwa wysiedleńców z szerszymi refleksjami nad pamięcią i tożsamością, dokument pokazuje związek między historycznym przesiedleniem a współczesnymi doświadczeniami migracji i konfliktu, ukazując, że ludzie nadal niosą swoje węzełki – dosłownie i w przenośni.
Pod koniec audycji Karolina podkreśliła, że migracja jest powtarzającym się zjawiskiem w historii Europy Środkowej. Omówiła specyfikę powojennej migracji na zachodzie Polski, długofalowe skutki polityki osadniczej na tzw. Ziemiach Odzyskanych oraz to, jak te historie kształtują współczesną rzeczywistość społeczną w skali lokalnej i szerszej. Rozmowa dotknęła również kwestii, kim byli powojenny osadnicy, czy można ich uznać za uchodźców oraz w jaki sposób historia powojennego osadnictwa jest – i nie jest – obecna w mainstreamowym dyskursie w Polsce.
Podczas ostatniego seminarium w 2025 roku czytaliśmy i omawialiśmy tekst Elizabeth Benjamin z Coventry University, w którym autorka wprowadza odrębną kategorię nonuments. Odwołując się do swoich badań prowadzonych we Francji, Benjamin konstruuje typologię nonuments, czyli kontrowersyjnych pomników, które różnią się stopniem zachowania”.
Poświęciliśmy znaczną część czasu na wnikliwe omówienie propozycji Benjamin oraz na zastanowienie się, w jaki sposób jej typologia odnosi się do zagadnień recyklingu, które są również kluczowe dla naszych własnych badań. Dyskusja ta była elementem szerszego wysiłku zmierzającego do doprecyzowania roboczej definicji recyklingu.
W trakcie seminarium zastanawialiśmy się także nad tym, jakie rodzaje nonuments można odnaleźć w ramach naszych własnych badań terenowych. Każda z osób wybrała i zaprezentowała przykład nonumentu napotkanego w swojej pracy badawczej, którym teraz chcielibyśmy się z Państwem podzielić.
Magdalena: Fotografia przedstawia miejsce dawnego kościoła protestanckiego w Libercu, dawniej niemieckim Reichenbergu, otoczone drzewami. W centrum znajdują się ławki oraz niski mur porośnięty krzewami, który może symbolizować fasadę kościoła. Obecnie na tym terenie znajduje się park oraz plac zabaw dla dzieci. Byłby to przykład „zrujnowanego” nonumentu.
Karina: Ratusz w Libercu, dawniej niemieckim Reichenbergu, został zbudowany w latach 80. XIX wieku jako symbol potęgi gospodarczej Niemców czeskich w rozwijającym się ośrodku przemysłowym. Architektura nawiązuje do stylu renesansu saskiego, aby dodatkowo podkreślić niemiecki charakter budynku, miasta i regionu. Ratusz, podobnie jak wszystkie instytucje miejskie, zaczął być użytkowany przez nową, etnicznie czeską administrację miejską. Według Benjamin jednym z typów nonuments są obiekty „przeformułowane” (reframed), czyli takie, w których pierwotna struktura zostaje zachowana, lecz zmienia się jej funkcja lub znaczenie. W tym sensie wszystkie pomniki w regionach powojennych wysiedleń mogą być uznane za nonuments, ponieważ zmiana kulturowa i polityczna była na tyle radykalna, że zachwiała znaczeniem wszystkich instytucji publicznych.
Karolina: Czasami nonuments można odnaleźć we wnętrzach budynków, jak w przypadku tego filaru z niemiecką inskrypcją w jednej ze szkół w Wałczu, dawniej niemieckim mieście Deutsch Krone. Umieszczanie takich napisów w szkołach było powszechną praktyką i miało zachęcać uczniów do postępowania zgodnie z ówczesnymi normami społecznymi. Ta konkretna inskrypcja wychwala pracę jako najwyższą wartość. Po 1945 roku napis został zamalowany. W późniejszym okresie został odnowiony i „przeformułowany” (reframed) — jak określa się jeden z typów nonuments — nie jako symbol niemieckiej wrogości, lecz jako element wielowarstwowego dziedzictwa miasta.
Michal: Jest to pomnik upamiętniający mieszkańców Handlovej poległych podczas I wojny światowej (miasto było wówczas znane również jako Krickerhau). Został wzniesiony w 1923 roku na rynku w Handlovej, skąd w połowie lat 50. XX wieku został usunięty. Rzekomo zniszczony, zalegał na miejscowym cmentarzu aż do drugiej połowy lat 60., kiedy to wzniesiono tam nowy monument — Pomnik Ofiar Strajku w Handlovej z 1918 roku oraz Ofiar II wojny światowej. Uszkodzony pomnik z okresu I wojny światowej został następnie „dołączony” do tylnej części nowego monumentu, który spełnia kilka kategorii nonuments: odrzucony, usunięty, przekształcony lub odbudowany.
Warsztaty „Popularyzacja badań w Internecie” poprowadziła Angelika Zanki, nasza managerka i facylitatorka, która zajmuje się promocją działań zespołu ERC i posiada duże doświadczenie zdobyte podczas licznych szkoleń w tym zakresie.
Warsztaty były częścią program NAWA STER Next Generation PhDs – Innovations dla doktorantów Szkoły Doktorskiej Anthropos. Uczestnikom umożliwiły zapoznanie się z kluczowymi zasadami efektywnego prezentowania i promowania pracy naukowej w przestrzeni cyfrowej. W dzisiejszych czasach umiejętność jasnego i profesjonalnego komunikowania badań staje się coraz ważniejsza, a zajęcia podkreślały rosnące znaczenie komunikacji naukowej dla badaczy.
Uczestnicy poznali podstawy komunikacji naukowej i zastanawiali się, w jaki sposób badacz może prezentować siebie i swoje projekty w sposób przystępny, rzetelny i angażujący. Warsztaty uwzględniały przykłady dobrych praktyk oraz typowe błędy, których należy unikać, podkreślając znaczenie zachowania profesjonalnego wizerunku w sieci. Omówiono także strategie prowadzenia stron internetowych i profili w mediach społecznościowych związanych z realizacją projektów badawczych, w tym grantów europejskich, oraz praktyczne metody ich skutecznej promocji online.
Warsztaty miały charakter praktyczny: uczestnicy aktywnie brali udział w dyskusjach oraz samodzielnie przygotowali propozycje wpisów w mediach społecznościowych, wykorzystując zdobytą wiedzę.
Doświadczenie Angeliki pomogło stworzyć dobrze zorganizowane i wspierające środowisko, dzięki czemu uczestnicy mogli docenić znaczenie komunikacji naukowej i nabrać pewności w dzieleniu się wynikami swoich badań z szerszą publicznością.
Szkoła Doktorska Anthropos, w której odbyły się warsztaty, znajduje się w sercu Starego Miasta w Warszawie. W dniu zajęć okolica była wyjątkowa – ulice pięknie oświetlone, dekoracje świąteczne włączone, co stworzyło niepowtarzalną, świąteczną atmosferę wokół szkoły.
lodowisko na rynku Starego Miastabudynek, gdzie mieści się Szkoła Doktorska Anthropos
Esej autorstwa Kariny Hoření został opublikowany na blogu American Ethnological Society. Tekst jest częścią nowej kolekcji Anthropology That Breaks Your Heart, pod redakcją Salwy Tareen. Zbiór obejmuje eseje badaczy z całego świata, którzy eksplorują emocjonalny wymiar praktyki antropologicznej oraz to, jak praca terenowa może głęboko wpływać na osoby ją prowadzące.
W swoim eseju Karina zastanawia się nad emocjonalnymi zawiłościami badań etnograficznych w powojennym Libercu (dawniej Reichenbergu). Koncentrując się na doświadczeniach czeskich osadników, którzy wprowadzili się do domów wcześniej zamieszkiwanych przez Niemców, analizuje, jak archiwa i rodzinne wspomnienia ujawniają „duchy” przeszłości. Kluczowym momentem jest rozmowa uzupełniająca z uczestnikiem badań, Josefem, podczas której badaczka dzieli się archiwalnym dowodem na samobójstwo niemieckiego mieszkańca w domu jego rodziny. Spotkanie to niespodziewanie splata się z niedawną rodzinną tragedią Josefa, ukazując, jak osobiste i zbiorowe historie wzajemnie się przenikają. Karina wykorzystuje te doświadczenia, aby omówić etyczne i emocjonalne wyzwania etnografii, trwałość nawiedzających dziedzictw oraz ograniczenia w próbach odtworzenia przeszłości.