Przejdź do treści

Aktualności

Zwiedzanie wystawy „DNA Wałcza” z Karoliną Ćwiek-Rogalską

12 kwietnia w Muzeum Ziemi Wałeckiej odbyło się wydarzenie Ile w nas z Centralaków?, które zwróciło uwagę na stosunkowo pomijany wymiar powojennej historii regionu – doświadczenia osadników z Polski centralnej, tzw. „centralaków”. Ponieważ nasza kierowniczka projektu, Karolina Ćwiek-Rogalska, brała udział w tworzeniu nowej wystawy stałej muzeum, poprowadziła po niej oprowadzanie, koncentrując się na trajektoriach życiowych „centralaków”, wykorzystując przykłady ze swoich badań terenowych oraz kwerend archiwalnych.

Ze względu na to, że wystawa rozpoczyna się wspólnym wprowadzeniem – wyjaśniającym propagandę towarzyszącą wysiedleniom i przesiedleniom oraz tworzeniu polskiej administracji na tzw. „Ziemiach Odzyskanych” – a następnie podzielona jest według różnych grup osadników, Karolina zdecydowała się podążać za tą strukturą, aby podkreślić specyfikę osadnictwa osób z Polski centralnej. Następnie rozwinęła część wystawy poświęconą tej grupie, wyjaśniając, co rozumiano pod pojęciem „Centrala” oraz skąd faktycznie pochodzili ci ludzie.

Cieszymy się, że współpraca z Muzeum jest kontynuowana oraz że część wyników badań – choć nie była bezpośrednio związana z naszymi projektami – znalazła swoje odzwierciedlenie w ekspozycji muzealnej.

Nowy komentarz w słowackiej gazecie codziennej Denník N autorstwa Michala Korhela

Kilka dni temu nasz badacz, Michal Korhel, opublikował komentarz w słowackiej gazecie Denník N zatytułowany „Słowacja też ma swoje Sudety”. W artykule Michal wyjaśnia, że choć Słowacja nie miała „Sudetów” w takim samym sensie historycznym jak Czechy, istnieją regiony, które można z nimi porównać w sposób metaforyczny.

W Czechach Sudety to nie tylko obszar geograficzny, lecz także symbol historycznej traumy związanej z niemiecką mniejszością, II wojną światową oraz powojennymi wysiedleniami ludności. Dziś termin ten bywa również używany w odniesieniu do regionów peryferyjnych i mniej rozwiniętych gospodarczo.

Na Słowacji także istniała znacząca mniejszość niemiecka, jednak w porównaniu z ludnością niemiecką w Czechach była ona mniej jednolita pod względem politycznym i terytorialnym. Mimo to po 1945 roku również tutaj doszło do wysiedleń i przerwania ciągłości historycznej, choć temat ten był znacznie rzadziej podejmowany w słowackim społeczeństwie.

Michal zwraca także uwagę, że niektóre regiony Słowacji, takie jak Gemer i Novohrad, wykazują podobne cechy peryferyjności – takie jak spadek gospodarczy, odpływ ludności oraz oddalenie od centrów decyzyjnych. Jednocześnie krytykuje uproszczone stereotypy przedstawiające te obszary jako pozbawione tożsamości i podkreśla, że rozwijają się tam nowe formy życia lokalnego oraz więzi z miejscem.

Określenie „słowackie Sudety” jest więc używane jako metafora, która ma zwrócić uwagę na zaniedbaną pamięć historyczną, nierówności regionalne oraz sposób, w jaki centrum postrzega peryferie.

Seminarium wewnętrzne: analizu filmu Złoto Wojciecha Jerzego Hasa

Podczas naszego regularnego seminarium zespołowego w marcu obejrzeliśmy i omówiliśmy film Złoto z 1961 roku w reżyserii Wojciecha Jerzego Hasa. Wybraliśmy ten film, ponieważ porusza wiele tematów zbieżnych z naszymi zainteresowaniami badawczymi. Fabuła śledzi losy młodego mężczyzny, granego przez Władysława Kowalskiego, który poszukuje szczęścia i schronienia w powojennej Bogatyni. Położona w południowo-zachodnim krańcu Polski, przy granicy z Niemcami i Czechami, Bogatynia jest ukształtowana przez wysiedlenie Niemców oraz historię górnictwa węgla.

W związku z tym film stanowi portret rodzącego się społeczeństwa powojennego oraz socjalistycznej industrializacji. Choć Złoto nie należy do najbardziej cenionych dzieł Hasa, uznaliśmy je za wartościowe do analizy z perspektywy hauntologicznej. Film wielokrotnie podkreśla, że wszystkie postaci są nowoprzybyłymi w miejscu pełnym wyraźnych śladów niemieckiej materialności, jednak przyczyny tej „nowości” pozostają niewyjaśnione. Główny bohater, wraz z innymi postaciami, poszukuje złota i skarbów, które symbolizują zarówno aspiracje materialne, jak i tęsknotę za nowym życiem, o jakim marzono w powojennej Polsce.

Kadr z filmu Złoto. Krajobraz odkrywkowej kopalni węgla stanowi silny element wizualny filmu.

Kadr z filmu Złoto. Film został nakręcony w Bogatyni, gdzie na początku lat 60. XX wieku wciąż widoczne były ślady niemieckiej przeszłości.

Trenčín 2026 w Berlinie: Michal Korhel o niemieckim dziedzictwie w regionie Górnej Nitry

Pod koniec marca w siedzibie Ambasady Republiki Słowackiej w Berlinie odbył się wieczór tematyczny poświęcony projektowi Europejskiej Stolicy Kultury Trenčín 2026. Wydarzenie, zorganizowane przez Instytut Słowacki w Berlinie we współpracy z Deutsches Kulturforum östliches Europa, zaoferowało różnorodny program skupiony na historii, pamięci kulturowej oraz współczesnych interpretacjach miasta i jego regionu.

Program wieczoru został podzielony na kilka bloków tematycznych. Szczególną uwagę poświęcono dziedzictwu żydowskiemu – historię synagogi w Trenčínie przedstawiono w szerszym kontekście dziejów społeczności żydowskiej na Słowacji. Silny wymiar osobisty wniosła Eva Umlauf, która podzieliła się wspomnieniami z dzieciństwa spędzonego w Trenčínie oraz doświadczeniem osoby ocalałej z Holokaustu. Część literacka dotyczyła współczesnych utworów związanych z miastem, a oprawa muzyczna wzbogaciła atmosferę wydarzenia i podkreśliła jego wielokulturowy charakter.

Część historyczna wieczoru koncentrowała się następnie na słowacko-niemieckim dziedzictwie kulturowym w regionie. W tym kontekście nasz badacz, Michal Korhel, przedstawił zagadnienie niemieckiego osadnictwa w tzw. regionie Hauerland, wykorzystując miasto Handlová i jego okolice jako studium przypadku. Prezentacja opierała się na jego badaniach terenowych i ukazywała ślady niemieckiego dziedzictwa w regionie, a także współczesne formy jego upamiętniania i reinterpretacji. W swoim wystąpieniu Michal podkreślił ambiwalentny charakter tego dziedzictwa, które oscyluje między historyczną ciągłością a nieciągłością ukształtowaną przez powojenne przemiany. Na zakończenie zaznaczył, że niemieckiego dziedzictwa nie należy postrzegać wyłącznie jako zamkniętego rozdziału przeszłości, lecz jako dynamiczny element teraźniejszości.

Po prezentacji Michal wziął udział w dyskusji z Brunhilde Reitmeier-Zwick, federalną przewodniczącą Związku Niemców Karpackich w Niemczech. Wspólnie poruszyli szersze kwestie związane z ochroną dziedzictwa kulturowego, tożsamością oraz międzypokoleniowym przekazywaniem pamięci w kontekście społeczności Niemców karpackich. Dyskusja podkreśliła znaczenie dialogu między badaniami historycznymi a perspektywą osób, które aktywnie podtrzymują tę tradycję.

Nowy wpis blogowy (w języku polskim). A od teraz jesteście Francuzami. Post-przesiedleniowe pogranicza Europy Zachodniej

W swoim najnowszym wpisie na blogu Karolina Ćwiek-Rogalska zastanawia się, jak pozornie odległe regiony mogą ujawniać zaskakująco podobne wzorce historyczne. Wykorzystując Niceę jako studium przypadku pokazuje, że zmieniające się granice, wielowarstwowe tożsamości oraz doświadczenia po przesiedleniach, często kojarzone z Europą Środkowo-Wschodnią, kształtują również niektóre części Europy Zachodniej.

Łącząc refleksję z podróży z naukową analizą, autorka zachęca czytelników do ponownego przemyślenia tego, co uznajemy za „wyjątkowe” w historii Europy oraz do wyjścia poza utarte ramy regionalne.

Link do wpisu na blogu znajdą Państwo tutaj.

Nowy wywiad. Karina Hoření o powszechnych stereotypach dotyczących czeskich terenów przygranicznych dla magazynu A2

Marcowy numer czeskiego magazynu kulturalnego „A2” poświęcony jest regionowi Sudetów i zawiera wywiad z naszą badaczką, Kariną Hoření. W rozmowie Karina podzieliła się wnioskami z naszego projektu Spectral Recycling oraz rozmawiała z dziennikarką Alžbětą Medkovą o powszechnych stereotypach dotyczących czeskich terenów pohraničí. Omówiły rozpowszechnione przekonanie, że mieszkańcy pohraničí są „bez korzeni”. Karina wyjaśniła, że taki pogląd zakłada, iż region nie zmienił się od 1945 roku oraz że nawet trzecie pokolenie „nowych” mieszkańców nie jest w stanie zbudować więzi z miejscem, w którym dorastało. Zwróciła również uwagę na to, że przekonanie to opiera się na wyidealizowanym obrazie innych regionów Czech i ich społeczności. Aby pokazać, jak mieszkańcy pogranicza tworzą silne więzi ze swoimi domami, przytoczyła fragmenty wywiadów, w których rozmówcy opisywali głębokie emocjonalne, fizyczne i przestrzenne związki z tym obszarem.

Link do wywiadu znajdą Państwo tutaj.

Seminarium wewnętrzne: dyskusja nad książką Michaela Rothberga „The Implicated Subject”

W połowie marca nasz zespół spotkał się na seminarium poświęconym książce The Implicated Subject: Beyond Victims and Perpetrators autorstwa Michaela Rothberga, badacza literatury amerykańskiej i studiów nad pamięcią.

Podczas spotkania zastanawialiśmy się, w jaki sposób koncepcję „podmiotów uwikłanych” można zastosować do obszarów powojennych przesiedleń, które bada nasz zespół. Rothberg proponuje perspektywę wykraczającą poza tradycyjny podział na sprawców i ofiary, wskazując na przestrzeń pomiędzy nimi – sferę uwikłania. W tym ujęciu jednostki i grupy mogą być w różny sposób powiązane z niesprawiedliwościami czy formami przemocy, nawet jeśli nie były ich bezpośrednimi sprawcami. Czasami takie uwikłanie może również przynosić pewne korzyści. Jednocześnie Rothberg podkreśla, że uznanie własnego uwikłania może stać się punktem wyjścia do przemiany – zachęca do refleksji nad odpowiedzialnością i solidarnością, wykraczającą poza prosty podział na winnych i niewinnych. W swojej książce Rothberg rozwija tę teorię poprzez analizy przykładów z filmu oraz innych dziedzin sztuki.

Podczas naszego seminarium próbowaliśmy odnieść te refleksje do kontekstu badań nad regionami powojennych przesiedleń, którymi zajmuje się nasz zespół. Wspólnie zastanawialiśmy się, jakie formy „uwikłania” można dostrzec w historiach i doświadczeniach ludzi żyjących na tych obszarach oraz w jaki sposób taka perspektywa może pomóc nam lepiej zrozumieć złożone relacje między przeszłością a teraźniejszością, a także rolę kultury materialnej, która stanowi centralny punkt naszego projektu.

Karina Hoření jako gościni podczas pokazu filmu dokumentalnego „Jak jsem se stala partyzánkou”

Nasza badaczka, Karina Hoření, została zaproszona przez Miejską Bibliotekę w Písku, aby podzielić się swoimi refleksjami na temat dokumentu z 2021 roku „Jak jsem se stala partyzánkou” („Jak zostałam partyzantką”). Film, wyreżyserowany przez Verę Lackovą, opowiada historię jej pradziadka, Jána Lacki, który wstąpił do antyfaszystowskiego ruchu oporu podczas Słowackiego Powstania Narodowego w 1944 roku. Ukazuje nie tylko jego wojenne doświadczenia, lecz także to, jak jego historia jest pamiętana przez kobiety w jej romskiej rodzinie, a także zwraca uwagę na wciąż obecne uprzedzenia wobec Romów na Słowacji.

Karina wniosła do dyskusji spostrzeżenia oparte na własnych badaniach terenowych prowadzonych w środkowej Słowacji, czyli w regionie, w którym niegdyś mieszkała rodzina Very. Na tym obszarze romscy, niemieccy i słowaccy partyzanci, a także członkowie pronazistowskich straży domowych, działali w etnicznie zróżnicowanych wsiach, a pamięć o tych wydarzeniach wciąż wpływa na relacje międzyludzkie.

Leśne schronienie partyzanckie, zdjęcie: Karina Hoření
Plakat reklamujący projekcję filmu z komentarzem Kariny

Nowy wpis blogowy (w języku słowackim). „Na SNP si spomenieš, keď dostaneš odznak.“ Päťdesiaty ročník Pochodu vďaky SNP z obce Cígeľ do Handlovej — medzi telesnou skúsenosťou a mediálnou reprezentáciou.

W tym wpisie na blogu Michal Korhel analizuje Marsz Wdzięczności poświęcony Słowackiemu Powstaniu Narodowemu jako współczesnej formie upamiętnienia, łączącej fizyczne uczestnictwo z zapośredniczoną pamięcią. Opierając się na obserwacji uczestniczącej oraz nieformalnych rozmowach z uczestnikami, zastanawia się nad tym, w jaki sposób wędrówka przez historycznie znaczące krajobrazy może sprzyjać kształtowaniu się pamięci doświadczeniowej. Jednocześnie ten wymiar pamięci często pozostaje subtelny i niewyrażony wprost.

Michal wskazuje na napięcie między bezpośrednim, przeżywanym doświadczeniem a symbolicznymi ramami, które próbują nadać wydarzeniu jednoznaczne znaczenie upamiętniające. Sugeruje, że znaczenie marszu ujawnia się raczej z perspektywy czasu, o ile w ogóle się ujawnia, niż w pełni realizuje się w momencie samego uczestnictwa.

Link do wpisu na blogu można znaleźć tutaj.

Seminarium wewnętrzne: słuchanie dokumentu „Kořeny se hledají v zemi”

Pod koniec zimy nasz zespół spotkał się na regularnym seminarium, aby poznać nowy gatunek. Po raz pierwszy wysłuchaliśmy dokumentu audio. Dokument „Kořeny se hledají v zemi” śledzi artystkę Lucie Králíkovą, która wraz ze swoimi współpracownikami zaprasza uczestników jednego ze swoich projektów do północno-zachodnich Czech. Razem badają dawną niemiecką przeszłość regionu, widoczną w opuszczonych wsiach oraz w pozostałych drzewach owocowych, które przypominają o tętniącym życiu, istniejącym tam przed II wojną światową.

Podczas słuchania dokumentu, skupiającego się na pracy z pamięcią charakterystyczną dla czeskich terenów przygranicznych, rozmawialiśmy o silnych elementach wizualnych i stereotypach związanych z tym regionem. Zastanawialiśmy się również, jak postrzeganie obszarów po przesiedleniach różni się w Czechach, na Słowacji i w Polsce.

Jeśli chcieliby Państwo poczuć atmosferę powysiedleńczego święta owoców, mogą Państwo posłuchać dokumentu tutaj.