W swoim najnowszym wpisie na blogu Karolina Ćwiek-Rogalska zastanawia się, jak pozornie odległe regiony mogą ujawniać zaskakująco podobne wzorce historyczne. Wykorzystując Niceę jako studium przypadku pokazuje, że zmieniające się granice, wielowarstwowe tożsamości oraz doświadczenia po przesiedleniach, często kojarzone z Europą Środkowo-Wschodnią, kształtują również niektóre części Europy Zachodniej.
Łącząc refleksję z podróży z naukową analizą, autorka zachęca czytelników do ponownego przemyślenia tego, co uznajemy za „wyjątkowe” w historii Europy oraz do wyjścia poza utarte ramy regionalne.
Marcowy numer czeskiego magazynu kulturalnego „A2” poświęcony jest regionowi Sudetów i zawiera wywiad z naszą badaczką, Kariną Hoření. W rozmowie Karina podzieliła się wnioskami z naszego projektu Spectral Recycling oraz rozmawiała z dziennikarką Alžbětą Medkovą o powszechnych stereotypach dotyczących czeskich terenów pohraničí. Omówiły rozpowszechnione przekonanie, że mieszkańcy pohraničí są „bez korzeni”. Karina wyjaśniła, że taki pogląd zakłada, iż region nie zmienił się od 1945 roku oraz że nawet trzecie pokolenie „nowych” mieszkańców nie jest w stanie zbudować więzi z miejscem, w którym dorastało. Zwróciła również uwagę na to, że przekonanie to opiera się na wyidealizowanym obrazie innych regionów Czech i ich społeczności. Aby pokazać, jak mieszkańcy pogranicza tworzą silne więzi ze swoimi domami, przytoczyła fragmenty wywiadów, w których rozmówcy opisywali głębokie emocjonalne, fizyczne i przestrzenne związki z tym obszarem.
W połowie marca nasz zespół spotkał się na seminarium poświęconym książce The Implicated Subject: Beyond Victims and Perpetrators autorstwa Michaela Rothberga, badacza literatury amerykańskiej i studiów nad pamięcią.
Podczas spotkania zastanawialiśmy się, w jaki sposób koncepcję „podmiotów uwikłanych” można zastosować do obszarów powojennych przesiedleń, które bada nasz zespół. Rothberg proponuje perspektywę wykraczającą poza tradycyjny podział na sprawców i ofiary, wskazując na przestrzeń pomiędzy nimi – sferę uwikłania. W tym ujęciu jednostki i grupy mogą być w różny sposób powiązane z niesprawiedliwościami czy formami przemocy, nawet jeśli nie były ich bezpośrednimi sprawcami. Czasami takie uwikłanie może również przynosić pewne korzyści. Jednocześnie Rothberg podkreśla, że uznanie własnego uwikłania może stać się punktem wyjścia do przemiany – zachęca do refleksji nad odpowiedzialnością i solidarnością, wykraczającą poza prosty podział na winnych i niewinnych. W swojej książce Rothberg rozwija tę teorię poprzez analizy przykładów z filmu oraz innych dziedzin sztuki.
Podczas naszego seminarium próbowaliśmy odnieść te refleksje do kontekstu badań nad regionami powojennych przesiedleń, którymi zajmuje się nasz zespół. Wspólnie zastanawialiśmy się, jakie formy „uwikłania” można dostrzec w historiach i doświadczeniach ludzi żyjących na tych obszarach oraz w jaki sposób taka perspektywa może pomóc nam lepiej zrozumieć złożone relacje między przeszłością a teraźniejszością, a także rolę kultury materialnej, która stanowi centralny punkt naszego projektu.
Nasza badaczka, Karina Hoření, została zaproszona przez Miejską Bibliotekę w Písku, aby podzielić się swoimi refleksjami na temat dokumentu z 2021 roku „Jak jsem se stala partyzánkou” („Jak zostałam partyzantką”). Film, wyreżyserowany przez Verę Lackovą, opowiada historię jej pradziadka, Jána Lacki, który wstąpił do antyfaszystowskiego ruchu oporu podczas Słowackiego Powstania Narodowego w 1944 roku. Ukazuje nie tylko jego wojenne doświadczenia, lecz także to, jak jego historia jest pamiętana przez kobiety w jej romskiej rodzinie, a także zwraca uwagę na wciąż obecne uprzedzenia wobec Romów na Słowacji.
Karina wniosła do dyskusji spostrzeżenia oparte na własnych badaniach terenowych prowadzonych w środkowej Słowacji, czyli w regionie, w którym niegdyś mieszkała rodzina Very. Na tym obszarze romscy, niemieccy i słowaccy partyzanci, a także członkowie pronazistowskich straży domowych, działali w etnicznie zróżnicowanych wsiach, a pamięć o tych wydarzeniach wciąż wpływa na relacje międzyludzkie.
W tym wpisie na blogu Michal Korhel analizuje Marsz Wdzięczności poświęcony Słowackiemu Powstaniu Narodowemu jako współczesnej formie upamiętnienia, łączącej fizyczne uczestnictwo z zapośredniczoną pamięcią. Opierając się na obserwacji uczestniczącej oraz nieformalnych rozmowach z uczestnikami, zastanawia się nad tym, w jaki sposób wędrówka przez historycznie znaczące krajobrazy może sprzyjać kształtowaniu się pamięci doświadczeniowej. Jednocześnie ten wymiar pamięci często pozostaje subtelny i niewyrażony wprost.
Michal wskazuje na napięcie między bezpośrednim, przeżywanym doświadczeniem a symbolicznymi ramami, które próbują nadać wydarzeniu jednoznaczne znaczenie upamiętniające. Sugeruje, że znaczenie marszu ujawnia się raczej z perspektywy czasu, o ile w ogóle się ujawnia, niż w pełni realizuje się w momencie samego uczestnictwa.
[ENG, Slovak version below] In this blog post, Michal examines the March of Gratitude to the Slovak National Uprising (SNP) as a contemporary commemorative practice combining embodied participation and mediated remembrance. Based on participant observation and informal interviews, he analyses how physical movement through historically marked landscapes generates a potential for experiential memory, which nevertheless remains largely implicit. In the text Michal highlights the tension between lived experience and symbolic closure, arguing that the commemorative meaning of the march is often activated retrospectively (if at all) rather than during participation itself.
Kráčam zimným horským terénom. Palicami si pomáham, aby som sa na zasneženom chodníku pošmykol. Pravidelne sa snažím zaznamenávať si moje pocity a pozorovania okolitej atmosféry. Tento text vzniká z mojej pozície účastníka Pochodu vďaky SNP (Slovenského národného povstania). Nejde tu o rekonštrukciu minulosti, ale o snahu porozumieť tomu, čo dnes znamená pripomínať SNP, a konkrétne v tomto prípade prostredníctvom pohybu v krajine.
Po potlačení povstania na jeseň 1944 pokračoval ozbrojený odpor voči Nemcom a slovenským kolaborantom v hornatej krajine partizánskym spôsobom boja. Partizáni operovali aj v horách medzi Handlovou a neďalekou obcou Cígeľ, ktorej obyvatelia ich podporovali. To sa im stalo osudným 13. januára 1945, keď bol Cígeľ za pomoc partizánom prepadnutý nemeckými trestnými jednotkami. Viac než dvesto obyvateľov bolo odvlečených a mučených. Ôsmi z nich to neprežili. Na počesť týchto udalostí zorganizovala v roku 1976 skupina miestnych nadšencov bežkársku akciu „Biela stopa“, z ktorej sa od roku 1980 stal „Pochod vďaky SNP“. Ja som sa tohto roku zúčastnil jeho 50. ročníka. Na papieri ide o pamätné podujatie, v skutočnosti však pochod funguje ako niečo oveľa vrstvenejšie: ako zmes pamäťového rituálu, turistickej akcie a lokálnej sociálnej udalosti.
Zo štyroch možných trás som si vybral tú najdlhšiu: 15 kilometrov z Cígľa až do Handlovej. Zároveň išlo aj o tú najnáročnejšiu trasu, hoci som počas pochodu stretával aj rodiny s deťmi. Už po niekoľkých kilometroch som si uvedomil, že pochod vytvára úplne iný vzťah k pamäti než klasický pomník. Prechod z lesa na exponované veterné úseky, monotónne stúpanie, chlad a únava, postupná strata presného vnímania času… Práve tieto faktory pre mňa vytvárali podmienky pre pamäťovú skúsenosť, ktorá sa neviaže na naratívne sprostredkovanie histórie, ale na telesné prežívanie priestoru a času. Ide o formu pamäti, ktorú možno označiť ako implicitnú alebo predreflexívnu. Je to pamäť, ktorá sa zapisuje do tela prostredníctvom pohybu, únavy a orientácie v krajine, ktorá bola historicky miestom vojenských operácií, úkrytov a represie.
Kladenie vencov k pomníku obetiam prvej a druhej svetovej vojny v Cígli. Foto: Michal Korhel
Paradoxne však práve tento pamätný potenciál zostáva počas pochodu často neartikulovaný. Oficiálny program – kladenie vencov k pomníku obetiam prvej a druhej svetovej vojny v Cígli a poďakovanie organizátorom – si pozrel len zlomok z viac ako 2200 účastníkov celej akcie. Hoci sa na predchádzajúcich ročníkoch zúčastnili aj predstavitelia štátu, tento rok pri pamätníku v Cígľi chýbali. Vysvetlenia boli pragmatické (všetci oslovení boli odcestovaní alebo mali iné pracovné povinnosti), no reakcia organizátorov bola výpovedná: pre nich je to vraj takto aj lepšie, lebo pozornosť dostanú miestni, ktorí sa o túto akciu zaslúžili.[1] Pamäť SNP tak pre tých, ktorí sa tohto programu zúčastnili, fungovala ako lokálny rituál, nie ako súčasť štátnej politiky pamäti. Bez veľkých prejavov, bez ideologických aktualizácií, bez snahy nanovo vysvetľovať, čo SNP znamená dnes.
Štátny prístup k SNP je pomerne jasný a dlhodobo ustálený. Každý rok sa 29. augusta, na výročie vypuknutia povstania konajú hlavné oslavy v Múzeu SNP v Banskej Bystrici. Najvyšší ústavní činitelia, predstavitelia armády aj diplomati si tu povstanie pripomínajú ako rozhodujúci moment protifašistického odboja a ako jasné prihlásenie sa Slovenska k demokratickým a humanistickým hodnotám. Tento pohľad sa následne prenáša aj do školských učebníc, verejných prejavov prezidenta či vlády.
V kontraste s touto centralizovanou a symbolicky silne rámcovanou pamäťovou politikou pôsobí lokálne podujatie ako pamäť „zdola“. Táto lokálnosť má svoju autenticitu a kontinuitu, no zároveň aj svoje slabé stránky. Pamäť zostáva uzavretá sama do seba a je len málo reflektovaná v súčasnom politickom a spoločenskom kontexte. Ide pritom o formu lokálnej kultúrnej pamäti, ktorá je viazaná na konkrétne miesto, aktérov a generačný prenos skúsenosti.
Pamätná izba v Cígli s výstavou venovanou SNP a jeho miestnym následkom. Foto: Michal Korhel
Väčšina účastníkov pochodu kráčala v skupinách: rodiny, známi, partie kamarátov. Po ceste sa ľudia zdravili, rozprávali sa o práci, o rekonštrukciách bytov, o počasí, o únave. SNP sa však v spontánnych rozhovoroch prakticky neobjavovalo. Témou sa stalo, až keď som sa na to konkrétne opýtal. Už samotná moja otázka tak vstupovala do situácie ako intervenčný prvok. Pomenovaním témy som ju zároveň vytváral. Priama prítomnosť výskumníka tu nefungovala neutrálne; rozhovory boli spolutvorené výskumnou situáciou a vedomím, že ide o „tému hodnú odpovede“.
Moje krátke rozhovory s účastníkmi ukazujú široké spektrum ich motivácií. Niektorí spomenuli úctu k partizánom, symboliku okrúhleho výročia a vedome si týmto spôsobom pripomínali povstanie. Tento hlas však zostal skôr výnimkou. Pre väčšinu zúčastnených bol pochod predovšetkým prechádzkou v prírode, rodinnou tradíciou, spoločenskou udalosťou alebo jednoducho príležitosťou ísť von v skupine, kde sa netreba báť byť sám.
SNP tu funguje skôr ako názov a legitimačný rámec než ako aktívny význam, ktorý by formoval samotné prežívanie cesty. Vzťah k minulosti sa v tomto prostredí nevytvára prostredníctvom explicitnej reflexie či interpretácie, ale skôr ticho, prostredníctvom opakovania rituálu a samozrejmosti účasti. Minulosť je prítomná, no nie tematizovaná – je súčasťou kulisy, nie predmetom vedomého premýšľania.
Začiatok pochodu s obcou Cígeľ v pozadí. Foto: Michal Korhel
Výstižným zhrnutím týchto skúseností je odpoveď jedného z účastníkov ohľadom pochodu v kontexte spomienky na SNP: „Na SNP si spomenieš, keď dostaneš odznak.“ Odznak, ktorý účastníci dostanú na konci trasy, tak spätne funguje ako pamäťový spúšťač. Až po výkone, po prejdení trasy, po splnení úlohy, prichádza symbolické pripomenutie významu. Pamäť tu nie je procesom, ale bodom. Nie je rozprávaná počas cesty, ale distribuovaná na jej konci.
Počas pochodu bolo možné vybrať si z tratí rôznych náročností. Michal šiel tou najdlhšou z Cígľa do Handlovej. Foto: Michal Korhel
Do tejto žitej pamäťovej praxe vstupuje mediálna reprezentácia pochodu v hlavnom spravodajstve Slovenskej televízie. Zaradenie reportáže o jeho minulosti a priebehu do hlavného vysielacieho času legitimizuje podujatie ako celospoločensky relevantnú pamäťovú udalosť. Reportáž poskytuje základný historický rámec, pracuje s pamätníkmi, osobnými výpoveďami a zdôrazňuje kontinuitu tradície. SNP je tu prezentované ako morálne jednoznačný bod národnej pamäti, zbavený vnútorných rozporov a konfliktov.
Screenshot z reportáže Slovenskej televízie o pochode publikovanej na facebooku 18.1.2026.
Tento spravodajský formát však neumožňuje hlbšiu reflexiu historickej komplexity povstania ani jeho neskorších ideologických reinterpretácií. Tragédia obce Cígeľ je uzavretá do naratívu obete a vďaky, bez explicitného presahu k širším otázkam kolektívnej viny, násilia či zodpovednosti. To, čo je v pochode prítomné ako ticho, fyzická námaha a rozptýlená pozornosť, sa v médiu transformuje na uhladený a stabilizovaný pamäťový obraz.
Práve tu sa ukazuje rozpor medzi miestnou a národnou pamäťou: zatiaľ čo lokálne spomínanie je fragmentárne, telesné a situované v konkrétnom priestore a skúsenosti, mediálna a národná rovina ho prepisuje do jednotného, symbolicky zrozumiteľného príbehu. Miestna pamäť pracuje s konkrétnou stratou a komunitnou kontinuitou; národná pamäť ju zasádza do širšieho rámca protifašistického mýtu a štátotvorného naratívu. V tomto preklade sa síce posilňuje jej reprezentatívnosť, no zároveň sa stráca jej ambivalencia a otvorenosť.
Výsledkom je koexistencia dvoch pamäťových rovín: žitej, telesnej a prevažne neartikulovanej skúsenosti účastníkov a oficiálnej, naratívne uzavretej pamäti sprostredkovanej verejnoprávnym médiom. Ich vzťah nie je antagonistický, no zároveň medzi nimi existuje len slabé prepojenie. Pamäť SNP sa tak pohybuje medzi tradíciou, rituálom a mediálnym obrazom, pričom jej reflexívny potenciál zostáva do veľkej miery nevyužitý.
Trať bola síce dobre značená, no vyskytli sa aj momenty, kedy bolo lepšie opýtať sa, kam ďalej. Foto: Michal Korhel
Aj preto veta „Na SNP si spomenieš, keď dostaneš odznak“ presahuje individuálnu skúsenosť účastníka a možno ju čítať ako symptomatickú pre širší spôsob fungovania kolektívnej pamäti SNP v súčasnom Slovensku. Pamäť tu funguje cez symboly a rituály, nie ako priebežná reflexia počas samotnej skúsenosti. Pochod vďaky SNP pritom disponuje výrazným pamäťovým potenciálom práve vďaka svojej telesnosti, časovej náročnosti a priestorovému ukotveniu v krajine, ktorá bola historicky miestom násilia a odporu. Tento potenciál však zostáva prevažne implicitný. Ak má pochod fungovať nielen ako udržiavaná tradícia, ale aj ako reflexívna pamäťová prax, vyžaduje si to vedomé prepojenie žitej skúsenosti účastníkov s historickým a interpretačným rámcom. Ten by umožnil uchopiť SNP nielen ako uzavretý príbeh minulosti, ale ako otvorený referenčný bod. V tomto zmysle by SNP mohlo slúžiť ako nástroj porozumenia súčasným formám moci, násilia a občianskej zodpovednosti.
Michal Korhel
[1] Počas rozhovorov v Handlovej niektorí narátori poukázali na to, že práve prítomnosť politikov ich od účasti na tomto podujatí odrádzala.
Korhel, M. (2026, február 25). „Na SNP si spomenieš, keď dostaneš odznak.“ Päťdesiaty ročník Pochodu vďaky SNP z obce Cígeľ do Handlovej — medzi telesnou skúsenosťou a mediálnou reprezentáciou. Spectral Recycling Research Blog.
Pod koniec zimy nasz zespół spotkał się na regularnym seminarium, aby poznać nowy gatunek. Po raz pierwszy wysłuchaliśmy dokumentu audio. Dokument „Kořeny se hledají v zemi” śledzi artystkę Lucie Králíkovą, która wraz ze swoimi współpracownikami zaprasza uczestników jednego ze swoich projektów do północno-zachodnich Czech. Razem badają dawną niemiecką przeszłość regionu, widoczną w opuszczonych wsiach oraz w pozostałych drzewach owocowych, które przypominają o tętniącym życiu, istniejącym tam przed II wojną światową.
Podczas słuchania dokumentu, skupiającego się na pracy z pamięcią charakterystyczną dla czeskich terenów przygranicznych, rozmawialiśmy o silnych elementach wizualnych i stereotypach związanych z tym regionem. Zastanawialiśmy się również, jak postrzeganie obszarów po przesiedleniach różni się w Czechach, na Słowacji i w Polsce.
Jeśli chcieliby Państwo poczuć atmosferę powysiedleńczego święta owoców, mogą Państwo posłuchać dokumentu tutaj.
W lutym nasz zespół miał przyjemność zorganizować seminarium z udziałem Brett Ashley Kaplan, profesorki oraz badaczki Conrad Humanities Scholar in the Program in Comparative and World Literature na University of Illinois Urbana-Champaign, gdzie kieruje Inicjatywą Badań nad Holokaustem, Ludobójstwem i Pamięcią. Podczas seminarium nasza gościni zaprezentowała nie tylko część swoich badań, lecz także podzieliła się refleksjami na temat procesu twórczego stojącego za jej najnowszą książką poświęconą dziś już nieistniejącej wsi Seneca Village, która w XIX wieku znajdowała się na terenie dzisiejszego Central Park w New York City.
Wspólnie zastanawialiśmy się nad tym, czym właściwie jest „nawiedzenie” — czy należy je rozumieć wyłącznie jako cechę związaną z postaciami („ludzkimi” duchami), czy też może ono dotyczyć również przedmiotów. Pytanie to wybrzmiało szczególnie mocno w kontekście naszego projektu, który bada sprawczość rzeczy oraz materialne ślady przeszłości. Rozmowa rozszerzyła się następnie na kwestię pamięci związanej z konkretnymi przestrzeniami – w jaki sposób ujawnianie nowych informacji o przeszłości wpływa na współczesne społeczności i jakie reakcje może wywoływać. Zastanawialiśmy się również nad różnicami między pracą pisarzy i badaczy – nad tym, jak obie grupy gromadzą i interpretują dane, konstruują narracje oraz łączą fakty z wyobraźnią.
Dla naszego zespołu seminarium nie tylko poszerzyło perspektywę badawczą, lecz także otworzyło nowe pytania dotyczące relacji między miejscem, pamięcią a tym, co – choć pozornie nieobecne – wciąż kształtuje teraźniejszość. Szczególnie doceniliśmy to, że nasza gościni wprowadziła nas w kontekst Nowego Jorku, z jego splątanymi pamięciami rdzennych i czarnoskórych społeczności, wymazanymi z białej narracji historycznej.
Czy istnieje matematyczny wzór na najbardziej spójny kształt terytorialny państwa? W czeskim magazynie literackim „Tvar” nasza kierowniczka projektu, Karolina Ćwiek-Rogalska, podejmuje właśnie to pytanie w eseju poświęconym powojennym polskim próbom konceptualizacji takiego modelu.
Cały numer pisma, zatytułowany „Polskie krańce świata”, poświęcony jest współczesnym polskim próbom odpowiedzi na pytanie o geograficzny i kulturowy obszar Polski jako państwa Europy Środkowej. Karolina również podejmuje ten temat i wspomina o pracy, którą prowadzimy w ramach projektu Spectral Recycling!
Wpis na blogu został napisany przez Angelikę Zanki, facylitatorkę i managerkę projektu w grancie Spectral Recycling.
Co łączy odciski palców, migrację i Jacques’a Derridę?
Wychodząc od wynalezienia identyfikacji daktyloskopijnej przez Juana Vuceticha – Sherlocka Holmesa z Hvaru – Angelika przechodzi do refleksji nad chorwacką emigracją do Ameryki Południowej, inspirowanej koncepcją widmontologii Derridy.
Ojczyzna jawi się tu jako widmo – geograficznie nieobecne, a jednocześnie silnie obecne poprzez język, rytuały, muzykę, religię oraz pamięć zbiorową diaspory. W jaki sposób diaspora podtrzymuje wyobrażoną Chorwację, która kształtuje codzienne życie, a w momentach kryzysu, takich jak wojna lat 90., potrafi nawet mobilizować działania polityczne?
To opowieść o tym, jak przeszłość powraca – nie jako coś w pełni obecnego, lecz jako siła, która wciąż działa, domaga się uwagi i kształtuje teraźniejszość.